środa, 22 października 2014

„Sny o zagładzie" Chapter 4

Dopiero co wróciłem z kina, a już zabieram się do książki, którą dała mi Teria.
Kartki były delikatne i cienkie. Wydawało by się, że mogą w każdej chwili się rozerwać, ale pozostawały całe nawet przy najmocniejszym lub nagłym szarpnięciu. Leżałem spokojnie na łóżku w swoim pokoju. Zamknąłem Księgę, aby lepiej przyjrzeć się jej z zewnątrz. Okładka była gruba i możliwe, że wykonana z drewna? Nie ważne, jak chcesz ją sobie wyobrazić to ci ją opisze w skrócie: wielka, gruba, ciężka książka. A dla dociekliwych i próbujących ją sobie wyobrazić macie to:
                Okładka jak już wspominałem, gruba. Na środku była tarcza zegara ze złotymi cyframi rzymskimi. Jej wskazówki były ustawione na godzinę 18:23. Sięgnąłem po mój telefon z szafki nocnej i przeczytałem godzinę. 18:23. Identyczna. Ciekawe jak to jest zrobione? Jaki to może być mechanizm?
                Okładka była otoczona nieznanymi dla mnie znakami. Były jednocześnie intrygujące i jakby przypominające dziecięce bazgroły. Co zadziwiające były zapisane w jakimś określonym porządku. Jakby to był inny język.  Wszystkie złote. Czy jest to jakiś znak rozpoznawczy tej Księgi? Złoto? No dobra, nie ważne.
                Strona tytułowa: wiecie.
                Druga kartka zawierała zdjęcie na pół strony przedstawiające Bezcielesnego. A po prawej ten tekst:
Bezcieleśni- istoty między wymiarowe. Dla nierozumiejących- są zdolne do teleportacji. Ich wygląd jak dla mnie przypomina dwumetrowe salamandry plamiste bez żółtych plamek. Poruszają się na dwóch tylnych odnóżach.
                Nie wszyscy są na tyle spostrzegawczy żeby zauważyć, iż Bezcieleśni są bez wyjątku cali czarni. Nie jest to przypadkowe. Bezcieleśni stworzeni zostali z cieni ludzi, którzy za bardzo się spieszyli.  Zawsze brak dla nich czasu. Pragną go za wszelką cenę. Lecz najbardziej upodobali sobie Proroków.
                Gdy ludziom zaczyna brakować czasu (spóźnienia do pracy, szkoły) ich cienie przybierają postać Bezcielesnego. Później istota towarzyszy im w każdym miejscu aż nie przestaną być ciągle zabiegani. Czasem, gdy Bezcielesny zbyt długo żywi się czasem, potrafi uwolnić się z postaci cienia i przeobrazić się w istotę trójwymiarową. Nazwa Bezcieleśni pochodzi właśnie z tej historii, chyba już nie musze tłumaczyć.

Astalia (lub Estia)- szkoła dla uzdolnionych w jakimś niezrozumiałym stopniu dzieci. W Astalii panuje określony system dzięki któremu każda klasa jest zgrana, i nie sprzecza się miedzy sobą. Położenie Astalii jest objęte tajemnicą, lecz ucznia tej szkoły można rozpoznać po charakterystycznej dla ludzi bejsbolówce z  naszytą na lewej stronie drukowaną literą A.
                Oto system przydzielania uczniów w Astalii:
Obdarzeni- uczniowie obdarzeni (stąd nazwa) nadludzką mocą np.: panowanie nad ogniem, muzyką itp. Obdarzeni są klasyfikowani na 5 różnych stopni. 1 oznacza nie groźny dla środowiska, a 5 niebezpieczni dla otoczenia.  Uczniowie tej grupy są zobowiązani noszenie skórzanych rękawiczek blokujących ich zdolności.

Podróżnicy (jedni z najbardziej licznych grup w Astalii, przez astalijczyków zwani także: Przybłędy)- uczniowie, którzy podróżowali na zapomnianych, nieznanych, lub już nieistniejących krainach. Są najbardziej liczną grupą, i co rok w Astalii pojawia się ich bardzo dużo. To około połowa wszystkich astalijczyków.  Moja wcześniejsza definicja: dzieci, które podróżowały w sposób magiczny, lub za pośrednictwem Przewodników.

Przewodnicy (przez astalijczyków zwani także: Kompasy)- uczniowie, którzy nadzorowali wyprawy Podróżników. Najczęściej są mieszkańcami tych krain.

Ostatni (przez astalijczyków zwani także: Dinozaury)- uczniowie zamieszkujący dawniej krainy, które teraz są zniszczone, lub już nie istnieją.

Opętani (przez astalijczyków zwani także: Duszki) – uczniowie, którzy widzą duchy i potrafią z nimi rozmawiać.

Zmienni (przez astalijczyków zwani także: Zwierzaczki)- uczniowie ci potrafią zmieniać swoją postać. Lecz nie w przedmioty, a w zwierzęta tj. psy, koty, myszy, wilki itp.


Prorocy (przez astalijczyków zwani także: Podglądacze)- uczniowie potrafiący patrzeć w niedaleką przyszłość. Zazwyczaj wizje objawiają się kiedy przyszłość szybko ulega zmianie. 

Co?! Co?! Coooo?! Czyli, że.. Ale jak?! Że…? Nie no to na pewno są jakieś żarty! Inaczej już bym tam był co nie? Prawda? A spróbuj powiedzieć, że nie, to zaspojleruje ci całe twoje życie!

                Skoro tak, to możliwe, że Ter już tam była. A ta cała Vita? Może też tam chodzi, w końcu Teria potrafi nawijać o niej godzinami.  Mam 14 lat. Niezwykły dar. Trzymam przed sobą księgę, która została napisana przez sam czas, z tego co wiem.  No dobra, wracam do lektury.

Strażnicy- uczniowie, którzy przez określony czas sprawują opiekę nad danym uczniem Astalii, lub dziećmi, które odmówiły zastania w Estii. Ten czas trwa mnie więcej pół roku. Po upływie tego czasu, Strażnikowi zostaje przydzielony kolejny uczeń. Sam strażnik nigdy nie wybiera sobie osoby, którą ma się opiekować. To czuje się w sercu, gdy się ją spotka. Strażnicy są jednymi z najrzadszych uczniów w Astalii.

Muzycy (przez astalijczyków zwani również: Nutki)- uczniowie, którzy potrafią panować nad muzyką.

                Później były już tylko puste kartki. Naprawdę. Nie było na nich nic. Żadnego złotego lub zwykłego słowa. Ani literki. Nic.

                Hmm, to jedyna książka, którą przeczytałem w tak krótkim czasie. A dokładniej…10 minut? No dobrze, pora już jednak iść spać. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj.
Zapewne znalezłeś/łaś się tutaj dzięki mnie, Księgarzowi Cmentarnemu, który wszelkimi sposobami stara się, by jego Cmentarz Zapomnianych Książek nigdy nie stał się zepchnięty na margines.
Od razu mówię, że jako Księgarz Cmentarny mam za zadanie chronić to miejsce. Nie toleruję komentarzy, które widocznie są reklamą własnego bloga. Mimo uszu puszczam komentarze, które nie imają się czasem do treści, ponieważ rozumiem, że nie każdy ma ochotę czytać wszystkiego, co ludzie piszą, a chcą stać się bardziej rozpoznawalni. Jednakże proszę o szacunek i z góry założenie sobie, że Księgarz Cmentarny jest też człowiekiem, który obrywa każdym słowem.
Ślę pozdrowienia.
Wróć ponownie, by mój Cmentarz nigdy tak na prawdę nie został zapomniany.
Księgarz Cmentarny.