czwartek, 24 grudnia 2015

Inna dusza - Łukasz Orbitowski


         Bydgoszcz. Trzech chłopaków uwięzionych w cieniu kamienic lat dziewięćdziesiątych. Jednak pewnego dnia dochodzi do morderstwa na jednym z nich. I wszystko zaczyna się komplikować. Poznajemy losy zwykłych mieszkańców, niezwykłych zbrodni i jeszcze bardziej zadziwiających młodzieńców. Co czuł każdy z nich powoli odkrywając swoją „inną duszę"?


         Powieść, która powinna być choć w połowie zgodna z faktami wymaga od pisarza niezwykłej wtrwałości i woli walki z literami i nieklejącymi się ze sobą słowami. Jednak efekt po żmudnej pracy na pewno nie jest na odwal się, a cała historia toczy się płynnie bez zbędnych ceregieli.
        Inna dusza to książka, która ma w sobie pewnego rodzaju urok. Specyficzna narracja oraz klimat jaki tworzy autor wzbogacają tę ksiażkę o emocjonalny związek z całą jej historią.
Ale cukiernik to fach jak trzeba. Ludzie zawsze będą jedli słodycze, nawet jeśli braknie im na chleb. Ciastka są potrzebne staruszkom i na weselach. Zawsze będą wesela i staruszkowie, prorokuje tatko i garbi się nad spitfire`em. 
        Narracja, owszem jest specyficzna i nie da się tego ukryć. W jednym momencie mamy sprawozdanie oczami głównego bohatera, a po chwili jesteśmy w całkiem innym miejscu, z całkiem innym charakterem toważysząc mu w całkiem innych wydarzeniach. Spotyakałam się już z narracją dzieloną na dwie osoby, lecz takiej jeszcze nie czytałam. Mimo iż jest ona prowadzona w taki sposób zakłóca znane nam fakty jakie uczono nas w szkole. Narracja pierwszosobowa ogranicza się do uczuć bohatera i zdarzeń z jego udziałem. Jednak w Innej duszy spotkamy się z pierwszoosbową wszechwiedzącą. Gdy bohater-narrator odwraca się plecami do, dajmy na to, swojego ojca wie, że tamten widzi czubek jego głowy i zastanwia się jak strzelić go w łeb. Tak samo jest, gdy przeskakujemy do narracji trzeciosobowej - typowo wszechwiedzącej. Mimo, iż jesteśmy w całkiem innym miejscu i główny bohater staje się inną osobą nadal nosi w sobie wyznania narracji pierwszosobowej. Tak z beczki Wam to mówię, ponieważ trudno jest pisemnie opisać ten zabieg * za rok kupie aprarat do nagrywania...*
         Przez styl pisania, potoczny język mówiony oraz na prawdę, na prawdę specyficzny sposób pisania ksiażkę czyta się dosyć wolno. Jej recenzja powinna pojawić się w przeciągu tygodnia, a zajęło mi to trzy. Jednak nie są stracone, co to to nie. Inna dusza niesamowicie mi się podobała, co potęguje pisanie Orbitowskiego.
Spółdzielnia mieszkaniowa to bandyci, a my jesteśmy bezrobotni. On, mój tatko, wciąż walczy, tylko sił jakby mniej. Dziesięć złotych uczyni go mocnym, dwadzieścia niezniszczalnym, a pięćdziesiątka chyba przemieni go w półboga. 
         Myślałam, że mam do czynienia z kryminałem. Jednak okazuje się, że nie. Zbrodnie, które zostały w książce popełnione od razu jasno mówią nam kto tak na prawdę był ich sprawcą, jak to przebiegało i jak zachowywał się morderca. Brak elemntu zaskoczenia, nie liczac tego, że jednak nie miałam pojęcia kim może być ofiara oraz jej kat.

         Sposób w jaki została wydana Inna dusza sprawił, że już nie mogłam doczekać się jej rozpoczęcia. Jednak musiała trochę poczekać przez recenzje innych książek. Okładka jest cudowna, od razu rzuciła mi się w oczy. Jest także... ma taką dziwną fakturę. przypomina mi tym odrobinę karton, ponieważ jest matowa i co najważniejsze - nie brudzi się, a nawet jeśli to łatwo to zetrzeć. Cud książka!
         Łukasz Orbitowski wykonał na prawdę dobrą robotę za co chylę głowę. Urok tej książki sprawia, że długo o niej nie zapomnę, a autora proszę o więcej. Inna dusza została także nominowana do Paszportu Polityki 2015.

Tytuł: Inna dusza
Autor: Łukasz Orbitowski
Seria: Na F/Aktach
Wydawnictwo: Od Deski Do Deski
Liczba stron: 427
Ocena: 8/10

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Od Deski Do Deski!
Snapchat: Drakonka

19 komentarzy:

  1. Okładka jest pikna *-* A co do książki to zaciekawiła mnie, więc pewnie kiedyś sięgnę :3
    Także ten no..jak zwykle świetna recenzja XD :*
    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Intrygująca pozycja, na pewno przeczytam ;) Pozdrawiam ;*
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawiłaś mnie. Też kusi mnie okładka
    :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że warto się skusić. Ja na pewno to zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy się skuszę? Zobaczymy jeszcze. :)
    Recenzja sama w sobie bardzo dobra i zachęca do przeczytania, ale zawsze mam tyle książek, które chcę przeczytać. I nie wiem po co biorę sobie kolejne, ale no... chyba taki już urok mola książkowego. ^^
    Pozdrawiam,
    zakurzone-zapiski.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawiła mnie ta książka. Może się kiedyś z nią zapoznam.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zakochałam się w okładce, ponieważ jest taka inna! Nie słyszałam nigdy przedtem o tej książce i bardzo tego żałuję! :) Ehh jak zwykle kusisz :* :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa jestem tej książki, ale nie wiem czy po nią sięgnę w najbliższym czasie, bo moja lista książek się wydłuuuuża.
    Ta narracja mnie zaciekawiła.

    Dość długo nie było mnie w książkowej blogosferze, ale jestem i życzę wesołych świąt! Zapraszam też na mojego bloga i nową recenzję :)
    www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

    Buziaki,
    Zuzia

    OdpowiedzUsuń
  10. Zainteresowałaś mnie, ale naprawdę nie wiem kiedy tą książkę przeczytam ;-; Szkoda, że nie da się rozciągnąć doby do 28 godzin ;-;
    I zgadzam się. Okładka jest c u d o w n a!

    Pozdrawiam,
    KsiążkoholizmPostępujący

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie nadal nie czuję się dobrze bym miała to przeczytać ;D


    Pozdrawiam
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Sama okładka i tytuł zachęcają do przeczytania :)
    Pozdrawiamy!

    Obserwujemy i zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Sięgnę po tę książkę chociażby ze względu na to, że akcja rozgrywa się w Bydgoszczy, czyli (prawie) moim mieście :D Fabuła też wydaje się ciekawa, zupełnie jakby była stworzona dla mnie.
    Buziaki, LUNATYCZKA

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie jestem fanką książek które są napisane przez polskich autorów, ale musze powiedzieć, że tak książka mnie zaciekawiła. Jednak chyba się na nią nie skusze. Świetna recenzja! :)

    Zapraszam do siebie.
    http://krainaksiazek0.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaciekawiłaś mnie tą recenzją, chyba zabiorę się do przeczytania tej książki ;)
    http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Czuję się zaintrygowana:)
    Pozdrawiam!
    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Przekonałaś mnie dosadnie! Na pewno się skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  18. Intrygująca historia. Rzadko sięgam po takie książki, ale zainteresowałaś mnie swoją recenzja. No i ta piękna okładka! Grzech jej nie przeczytać. :D
    Pozdrawiam,
    Geek of books&serials&films

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję za recenzję, z chęcią sięgnę po tę książkę!
    A okładka jest według mnie prześliczna!
    Obserwuję i zapraszam do mnie: http://cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Witaj.
Zapewne znalezłeś/łaś się tutaj dzięki mnie, Księgarzowi Cmentarnemu, który wszelkimi sposobami stara się, by jego Cmentarz Zapomnianych Książek nigdy nie stał się zepchnięty na margines.
Od razu mówię, że jako Księgarz Cmentarny mam za zadanie chronić to miejsce. Nie toleruję komentarzy, które widocznie są reklamą własnego bloga. Mimo uszu puszczam komentarze, które nie imają się czasem do treści, ponieważ rozumiem, że nie każdy ma ochotę czytać wszystkiego, co ludzie piszą, a chcą stać się bardziej rozpoznawalni. Jednakże proszę o szacunek i z góry założenie sobie, że Księgarz Cmentarny jest też człowiekiem, który obrywa każdym słowem.
Ślę pozdrowienia.
Wróć ponownie, by mój Cmentarz nigdy tak na prawdę nie został zapomniany.
Księgarz Cmentarny.