niedziela, 13 grudnia 2015

Układ - Janusz Koryl


          W Rzeszowie nie dzieje się nic specjalnego. Każdy przeżywa swój dzień inaczej, by następnie położyć się do łóżka i czekać na kolejny. Jednak jeden z nich rozpoczyna lawinę. 
Pewna kobieta znajduje ciało młodego samobójcy, który zginął w dziwnych okolicznościach. Niecały tydzień po zdarzeniu odnalezione zostają kolejne zwłoki. Czy komisarzom miejskiej policji uda się rozwiązać zagadkę tych samobójstw udekorowanych dziwnym przekazem o treści Wj 21, 24
        Samobójstwa w tych czasach nie tyle co są tematem tabu ale także czymś w rodzaju zdarzeń, które z góry trzeba szykanować i wywzywać. Trudno zaprzeczyć, że są znane już za czasów starożytnych, których przykładem jest samobójcza śmierć Kleopatry ( są różne wersje jednak ta jest najbardziej prawdopodobna ), by nie stracić władzy nad państwem.
         Jakoś tak się złożyło, że samobójstwa czasem mają coś takiego jak działanie lawionowe. Niekiedy zdarza się jeden dzień, gdy taką śmierć na raz ponosi nawet dwieście osób. Jednak są to już przypadki tak tajemnicze i sprzeczne z naszą logiką, że natychmiastowe usunięcie takich zdarzeń z naszej mózgownicy wychodzi nam tylko na dobre. 
~ mefi100: (...) Mam propozycję.
~ rob: Jaką?
~ mefi100: Zawrzyjmy układ.
~ rob: Układ?
~ mefi100: Tak, ale na moich warunkach. 
          Coś podobnego przedstawia nam w swojej książce Janusz Koryl. Mamy jeden czytnnik powodujący reakcję łańcuchową. Mimo wszytsko jest to jednak czynnik dosyć osobliwy. Nie chcę tu Wam spojlerować więc powiem jedynie, że jest to takim trochę połączeniem fantastyki, z prawdą...Albo czymś kompletnie innym. Trudno jest to jednoznacznie stwierdzić, iż takie coś może się dziać, ale jednocześnie nie musi. 
          Układ jest ksiażką bardzo cienką jak na poważną historię. Ma zaledwie 223 strony, w których zawarta jest nota bene dobra historia detektywistyczna. Mamy sekret ( osobliwy przede wszytkim ) i niespodziewany. Co jest dosyć ważne to pewna książka pod identycznym tytułem jak ta ze zdejęcia, lecz napisana przez innego autora, którego tak na prawdę nie ma. Musiałam specjalnie go poszukać, poniewasz w Układzie zamieszczone jest kilka rozdziałów tejże książki tak ważnej dla całej sprawy. Na początku myślałam, że jest to po prostu zapełnicz miejsca z racji braku weny lub chęci zwiększenia obszerności książki, by wyglądała na grubszą. Okazało się natomiast, że Janusz Koryl napisał innym stylem, innymi słowami historię, która w bardzo ważny sposób oddziałuje na naszą. 
          Bohaterowie są i nagle ich nie ma. Głownym jest komisarz Wolański, który zajmuje się dochodzeniem w sprawie tych dziwnych samobójstw. Staje się powoli pionkiem całej tej gry, którą tak bardzo pragnie rozwiązać. Powoli udaje mu się dojść do mety jednak ponosi to za sobą fatalne skutki. To, co najbardziej spodobało mi się w Układzie to to, iż nie toważyszymy cały czas Wolańskiemu, lecz przenosimy sie do samobójców i niekiedy toważyszymy im podczas ostatnich chwil. Narracja jest trzeciosobwa, co oczywiście na to pozwala, a jednocześnie nie zdradza zbyt wiele z umysłu naszych ofiar. Nie wiemy do końca co nimi kieruje i jakie intencje mają. 
Zawsze, ilekroć przejeżdżał gdzieś pociąg, machał ręką do maszynistów i jeszcze nigdy się nie zdarzyło, by któryś nie odwzajemnił tego serdecznego gestu. 
         Sam pomysł na Układ jest według mnie na prawdę dobry, jednak budząc się dzisiaj rano i żyją sobie czuję niedosyt. Wszytsko się wyjaśniło i sprawa została zamknięta w aktach jednak czegoś wciąż mi brakuje. Może to spodwodowane jest moim dzisiejszym złym humorem oraz porządną dawką akcji z wczorajszego wypadu do kina na Kosogłosa ( nareszcie! ). Jednak moja ocena pozostaje niezmieniona z racji tego, że Układ wciągnął mnie do reszty i już zaczynając ją wiedziałam, że jest to książka, która zajmuje pierwsze miejsce na mojej liscie „Ulubione książki polskich autorów". Zapraszm również na moje stare opowiadanie, które podchodzi pod klimat recenzji: Z pamiętnika małej samobójczyni. 
Tytuł: Układ 
Autor: Janusz Koryl
Wydawnictwo: Videograf
Liczba stron: 223
Ocena: 9/10

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Videograf! 
Snapchat: Drakonka 

17 komentarzy:

  1. Czuję się zachęcona! Już wiem o jaką książkę poproszę Mikołaja *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi niesamowicie! Muszę sięgnąć po tę książkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam autorów, którzy potrafią z zaledwie 300 stron stworzyć intrygującą i dobrze dopracowaną książkę. Sam wątek jest bardzo ciekawy i myślę, że kiedyś się za nią zabiorę :) Pozdrawiam!

    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mega ciekawa książka :D Chętnie bym się z nią zapoznała :d Zapisuje tytuł, na pewno kiedyś do niej wrócę :D Pozdrawiam i zapraszam do siebie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o tej powieści nigdy, ale muszę jak najszybciej to zmienić :) Pozdrawiam♥
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowicie mnie zaciekawiła ta książka, muszę po nią sięgnąć! :)
    Pozdrawiam
    http://czytamwiecjestemcaxianelim.blogspot.com/?m=0

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka zapowiada się bardo ciekawie, lubię takie kryminały.
    I to jeszcze polskiego autora.

    OBSERWUJE (jako: Aleksandra Młodzińska)
    ZAPRASZAM
    http://aaleksm.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi ciekawie, bardzo lubię takie książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobra... zacznę od tego, że wygląd Twojego bloga jest po prostu cudowny *-*
    Książka hm... nie jestem przekonana do Polskiego autora, ale może kiedyś dam jej szansę :D

    Pozdrawiam
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. W końcu udało nam się odpowiedzieć na Twój TAG! Wybacz, że zajęło nam to tyle miesięcy ;)

    Gdybyś chciała przeczytać, jest tutaj: http://podrugiejstronieksiazki.blogspot.com/2015/12/tag-lucyuszowy-book-tag.html

    Pozdrowienia z Po drugiej stronie książki od Książniczki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeden z lepszych blogów recenzenckich jakie widziałem w ostatnim czasie

    Ostatnio napisałem posta: To chyba najlepszy sklep modelarski w gliwicach!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem co sądzić o tej pozycji, z jednej strony mnie intryguję, a z drugiej nie znoszę fantastyki, nie potrafię się w nią wczuć. Może kiedyś przeczytam, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiedziałabym o niej fatastyka, ponieważ bardziej podlatuje pod obyczajówkę lub kryminał ;)

      Usuń
  13. Nie przepadam za polskimi książkami, ale ta była jak dla mnie świetnym potwierdzeniem, że każde stwierdzenie ma wyjątki :) Bardzobardzo polecam <3

    OdpowiedzUsuń

Witaj.
Zapewne znalezłeś/łaś się tutaj dzięki mnie, Księgarzowi Cmentarnemu, który wszelkimi sposobami stara się, by jego Cmentarz Zapomnianych Książek nigdy nie stał się zepchnięty na margines.
Od razu mówię, że jako Księgarz Cmentarny mam za zadanie chronić to miejsce. Nie toleruję komentarzy, które widocznie są reklamą własnego bloga. Mimo uszu puszczam komentarze, które nie imają się czasem do treści, ponieważ rozumiem, że nie każdy ma ochotę czytać wszystkiego, co ludzie piszą, a chcą stać się bardziej rozpoznawalni. Jednakże proszę o szacunek i z góry założenie sobie, że Księgarz Cmentarny jest też człowiekiem, który obrywa każdym słowem.
Ślę pozdrowienia.
Wróć ponownie, by mój Cmentarz nigdy tak na prawdę nie został zapomniany.
Księgarz Cmentarny.