środa, 17 lutego 2016

[ hasztagjestęklasykię ] Sienkiewicz - starcie ostateczne.

          Cześć!
         Wszyscy znają Sienkiewicza - no przyznajmy się do tego dzieci! Jednakże większość z nas od tej złej strony. Znacie mnie - z racji tego, że jestem dziewczyną ( taka niespodzianka! ) to czasem objawiają mi się stereotypowe humory. Ostatnio zdarzyło mi się dostać jakiegoś dziwnego uwielbienia do klasyki literatury. Sienkiewicz, Szekspir, Mickiewicz, Dostojewski, Austen... Nie ważne - chodzi  natomiast o to, że będę ich z Wami konfrontować tak długo jak będzie trwać mój kaprys.
          Dzisiaj porozmawiamy o autorze jakich mało.

Henryk Adam Aleksander Pius Sienkiewicz
5 maja 1846 - 15 listopada 1916 


          Po co mam Wam podawać jego daty urodzenia i śmierci [ podałam żeby ładnie wyglądały, no dobra, taki profesjonalizm się kłania ], a także miejsca, w których był. To Wam się w przyszłości przecież nie przyda, phi! Znacie tego pana poprzez Krzyżaków - jedno z jego największych dzieł, które poprzez stanie się lekturą w gimnazjum ( teraz w klasie pierwszej gimnazjum, co jest głupotą ) zyskało miano czystego zła zamienionego w papier.


         Niszczę wszelkie uprzedzenia - nie przeczytałam Krzyżaków. J e s z c z e. Jednak przy pierwszej konfrontacji poddałam się po 50 stronie. Mimo tego, gdy sięgnęłam po inną jego książkę pt. Latarnik po prostu...zaczęłam go doceniać. Stereotyp - Sienkiwicz wcale nie mówił językiem pisanym w Krzyżakach! Te wszytskie archaizmy i inaczej tworzone zdania są wyrwane z kontekstu, ponieważ nie żył wcale tak dawno!
Pan Henryk był niesamowicie uzdolnionym i – co najważniejsze – zawziętym pisarzem. Specjalnie dla swojej powieści przeprowadził się do Zakopanego, by wtopić się w tamtejsze zakamrki i poznać świat, którego nie dane mu było zobaczyć. Dzięki codzinnej styczności z gwarą podhalańską był w stanie stworzyć swoje dzieło. Przetrzepując także zapomaniane dokumentu polskie/niemieckie na temat bitwy pod Grunwaldem znalazł coś ciekawego, a mianowicie fakt, że polacy wygrali najsławniejszą z bitew...przypadkiem! A przynajmniej tak opowiadała to moja polonistka. Wierzyć jej, czy nie wierzyć... O apelu na który musiałam iść poinformowała mnie dopiero dwie godziny po jego zakończeniu. Du du du duuum. 
         I tutaj szok – ekranizacja Krzyżaków w dniu premiery ( oczywiście w Polsce ) miał ponad 32 miliony (!) widzów.



          Innym szokiem mogą być śmieszne aż błędy ekranizacji. Na przykład adidasy jednego z polaków polski średniowiecznej, czy coś takiego jak widoczne w pewnej scenie linie telekomonikacyjne. Do tego smuga po samolocie. Jednak są one do wybaczenia. Filmy w tamtych czasach były, że tak powiem, w powijakach porównując je do dzisiejszych ekranizaji książek i nie tylko.
         Tak więc to koniec tego posta, który niniejszym otwiera nowy cykl na blogu pod jakże piękną nazwą #jestęklasykię. Mam nadzieję, że ten hasztag będzie wzbogacany nie tylko przeze mnie, ale i Was! Można go będzie zobaczyć w szczególności na moim Instagramie, do którego link macie poniżej. Już za miesiąc [ może ] zobaczycie kolejny post! A będą one publikowane 17-ego dnia wybranego miesiąca, także wypatrujcie. Miłych ferii, dla tych, którzy je mają [ czytaj; ja ]!


Snapchat: Drakonka

20 komentarzy:

  1. Hahaha JESZCZE to ja czekam, kiedy Krzyżykow przeczytasz;p
    No dobra..może sama nie przeczytałam, ale ja nie mówię, że będę ich czytać XD
    Nie wiem kiedy to przeczytasz jak masz pierdyliard innych kaionszek. Taksze powodzenia XD
    MONSZ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale sie czepiasz XDDD
      Co z tego XDD Może kiedyś się uda! Tak wierzysz w szone, ojoj.

      Usuń
    2. Gdzie tfoja piekna tfażyczka na profilowym:ooo
      Dopsze...jak przeczytasz Krzyżaków to zapisze sobje to w kalendarzu XD

      Usuń
    3. Ukradli.
      Będziesz co roku świętować XDD

      Usuń
    4. Kto ukradł:oo pomszcze twoja tfasz
      Tak XDD

      Usuń
  2. Ambitny post! Rzadko kiedy ludzie sięgają z własnej woli po twórczość tych autorów :) sama próbuję się przełamać!
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo, bardzo fajny post! ;) Pierwszy raz spotkałem się z notką o jakimś polskim pisarzu, takim bardziej "klasycznym". Nie powiem, super pomysł. Sam cenię Sienkiewicza, jako osobę, patriotę i pisarza. Lecz niezbyt przepadam za jego twórczością. "Krzyżaków" nie przeczytałem, choć fabułę znam w miarę dobrze (tak na 3 z plusem xD). Natomiast bardzo urzekła mnie "Trylogia". (Której też nie przeczytałem, a fabułę znam xD). Mam w planach ją przeczytać, bo myślę, że to bardzo dobre dzieło, osadzone w ciekawych i ważnych dla naszego państwa czasach. W sumie o "Krzyżakach" można powiedzieć to samo. Może kiedyś się skuszę i ich przeczytam, jednak niczego nie obiecuję ;).

    Ogólnie wielki props za ten post! ;D

    PS: U mnie Krzyżacy omawiani byli w 2 klasie gimnazjum, czyli rok temu xD.

    Pozdrawiam! ;D

    http://subiektywniekrystix.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny pomysł na posta ;)
    Ja przyznaję się, że również znam Sienkiewicza tylko od tej złej strony xD Czytałem tylko 'Krzyżaków' i wymiękłem dosłownie po kilkudziesięciu stronach, a przyznam się, że walczyłem zaciekle xD Jednak za dużo było rzeczy, które mnie po prostu wkurzały xD
    Ale postanowiłem, że jeszcze kiedyś wrócę do 'Krzyżaków' i postaram się przeczytać od początku do końca xD Nie wiem, czy mi się uda, ale przynajmniej spróbuję :D
    Wow, zaskoczyła mnie ta liczba widzów w dniu premiery! No i poza tym to zgadzam się - 'Krzyżacy' jako lektura w pierwszej klasie to IDIOTYZM!!!
    Trochę dziwne te niedociągnięcia w filmie, raczej śmiesznie byłoby zobaczyć średniowiecznego rycerza w adidasach xD
    Czytasz Austen?! No to pjona, ja ją uwielbiam, chociaż nie przeczytałem DO KOŃCA ani jednej jej książki, ale to z braku czasu, chociaż z pewnością to nadrobię i przeczytam wszystkie jej książki, które zostały wydane! ^^ Szekspira też lubię, chociaż jak na razie przeczytałem tylko 'Romea i Julię' .xD A z tych klasycznych autorów to polecam ci siostry Bronte! Naprawdę piszą świetne książki! ^^
    Kolejna pjona, ja też mam teraz ferie! xD A tyle na nie czekałem i wreszcie się doczekałem! :D
    Buziaki! :*
    Otwarta księga

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiem szczerze, że "Krzyżaków" Sienkiewicz nie miałam w gimnazjum. Omawialiśmy "Quo vadis". "W pustyni i w puszczy" było w podstawówce, ale nie udało mi się przeczytać. Powiem też, że nie umiem się ot tak przełamać do jego twórczości, zwłaszcza tej obfitującej w archaizmy. Może kiedyś się przekonam, jak na razie to nie jest ten dzień. :)
    Pozdrawiam serdecznie,
    zakurzone-zapiski.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja to się do niego nie przekonam za nic w świecie :D
    Chociaż Quo vadis mi się podobało ;p albo "Ogniem i mieczem" *-*

    Buziaki
    http://z-milosci-do-ksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. "Latarnika" lubię, był inny, ale w dobrym tego słowa znaczeniu :)
    "Krzyżaków" przerabiałam w gimnazjum i to, według mnie jest głupota. Sądzę, że po taką literaturę powinno się sięgać dopiero w szkole średniej. Nikt nie chce tego czytać, bo rozległe opisy, które stosuje Sienkiewicz, dobijają nawet najbardziej wytrwałego czytelnika.
    Nie przeczytałam całych "Krzyżaków", zostało mi 50 stron i obiecałam sobie, że kiedyś do nich wrócę. Minęły 3 lata, a książka dalej czeka hahahaha :D
    Pozdrawiam ;)
    bookowe-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny pomysł na serię postów :) Sama przez "Krzyżaków" przebrnęłam i nie byli tacy źli, przeciwnie. Z tym... że ja po prostu wole coś innego, niż surowe historie, a takie pisał zarówno ten pan jak i Prus - rzeczy niezwykle dobre, ale po prostu nie wpasowujące się w mój gust. To tacy trochę... pisarze obyczajówek, tylko z XIX wieku.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkiem sympatyczny post ;) Czekam na więcej! Jak byłam dzieckiem to próbowałam czytać "W pustyni i w puszczy", ale jakoś mi nie szło. Twój post skutecznie mnie zmobilizowała, aby przeczytać tę książkę. Pozdrawiam :*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyznam, że ja również poznałam Sienkiewicza tylko od tej gorszej strony, czyli podczas czytania "Krzyżaków". Masz rację, to głupota, że ta książka jest lekturą już w pierwszej klasie gimnazjum, to zdecydowanie za wcześnie. Przez to trochę zraziłam się do jego twórczości i raczej nie planowałam w najbliższym czasie do niej wracać. Kto wie, może jednak się przełamię ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książkę "Krzyżacy" przeczytałam już dawno temu, momentami trochę mnie nudziła, ale uważam że naprawdę warto po nią sięgnąć, fabuła i postacie są ciekawe i interesujące. Czasami warto się trochę przymusić i poczytać literaturę klasyczną, nie tylko to co proponują nam teraz wydawnictwa ;)
    http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. A mi prawie udało się dotrwać do końca Krzyżaków, ale straciłam zapał.. No cóż, może kiedyś nadrobię, ale może na razie zabiorę się za coś innego autorstwa właśnie Sienkiewicza ;)

    + Zostałaś nominowana do LBA przez moją skromną osóbkę! :>

    http://zapachstron.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Krzyżaków przeczytałam, 2 tygodnie męczarni, ale z dumą przyznam, że dałam radę!
    Buziaki! :*
    http://cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem chyba jedną z nielicznych osób, którym "Krzyżacy" się spodobali :D Ale żeby nie było, poszłam za radą mojej mamy i ominęłam pierwsze cztery rozdziały (które ponoć są okropne) i zaczęłam czytanie od piątego. Tobie też to polecam :D
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja przez "Krzyżaków" także nie przebrnęłam za pierwszym podejściem,a le mam nadzieję, że kiedyś się za nich zabiorę i dam radę. ;)
    Buziaki. :**

    OdpowiedzUsuń

Witaj.
Zapewne znalezłeś/łaś się tutaj dzięki mnie, Księgarzowi Cmentarnemu, który wszelkimi sposobami stara się, by jego Cmentarz Zapomnianych Książek nigdy nie stał się zepchnięty na margines.
Od razu mówię, że jako Księgarz Cmentarny mam za zadanie chronić to miejsce. Nie toleruję komentarzy, które widocznie są reklamą własnego bloga. Mimo uszu puszczam komentarze, które nie imają się czasem do treści, ponieważ rozumiem, że nie każdy ma ochotę czytać wszystkiego, co ludzie piszą, a chcą stać się bardziej rozpoznawalni. Jednakże proszę o szacunek i z góry założenie sobie, że Księgarz Cmentarny jest też człowiekiem, który obrywa każdym słowem.
Ślę pozdrowienia.
Wróć ponownie, by mój Cmentarz nigdy tak na prawdę nie został zapomniany.
Księgarz Cmentarny.