czwartek, 25 czerwca 2015

Mój pierwszy Book Haul!

Witajcie! ♥
Dzisiaj tak niby spontanicznie, bo takie trochę newsy mam :D
No bo wiecie, jedni palą, drudzy piją, trzeci ćpają, a jeszcze inni czytają. No, ale w sumie to chyba nie można już być większym nałogowcem, o czym dowiedziałam się dzisiaj. Tak więc, zapraszam do mojego pierwszego Book Haul`a, który zaistniał tylko dzisiaj i w ciągu godziny ^^



Tak więc przygarnęłam ich 13, a z biblioteki ogółem posiadam już 19, ale tamte zdobyte wcześniej. Do tego cały czas chciały mi wpychać więcej; powiedziały, że mogę sobie zabrać nawet całą półkę! A limit to tylko pięć woluminów... Mama stwierdziła, że musi się przejść do mojej biblioteki i sobie porozmawiać z paniami, które tam rządzą xD Hahaha, tak mnie kocha! ♥

Tak więc oto one:
 
„Czarownica"-James Patterson & Gabrielle Charbonnet
1. „Czarownica" - James Patterson & Gabrielle Charbonnet

     Dystopijna wizja nieodległej przyszłości, w której w świecie kontrolowanym przez reżim zwany Nowym Ładem, największe zagrożenie dla władzy stanowią osoby małoletnie. Porywane z domów, przetrzymywane w więzieniach aż do osiągnięcia pełnoletności, muszą pod groźbą śmierci wyrzec się wszystkiego: wolności, przeszłości, nawet swoim rodziców. Tajemnicze proroctwa zapowiadają nadejście wyzwolicieli, młodych czarodziei, Whita i Wisty. Ich przeznaczeniem jest - po pokonaniu okrutnego dyktatora - objąć rządy nad światem.

     W sumie wystarczyło mi tylko jedno słowo, by przygarnąć tę książkę do swojego, i tak już dużego grona. To słowo, to oczywiście „dystopia". Uwielbiam wszystko, co z nią  związane. Ciekawe jak rozwinie się ta historia, bo w sumie to zapowiada się ciekawie...

    „Nie oceniaj książki po okładce, ale okładkę ocenić możesz!"
     Okładka ma obwolutę, która jest identyczna, dlatego ją ściągnęłam. Ogólnie wygląda nieźle, ale jakoś mnie odrzuca. Może sama ta gęba to powoduje, no bo przecież raczej dystopijna nie jest. Co innego „Rebeliant" Marie Lu. Sama twarz na okładce takiego gatunku książki? Jak dla mnie coś tu nie gra.
     Do tego takie trochę wydanie jak z Biedronki...
     I trochę capi, co świadczy o tym (w mojej bibliotece już się na tym poznałam), że raczej wypożyczana często nie była. Możliwe, że jestem nawet jej pierwszą czytelniczką. Co za zaszczyt! No, ale zobaczymy. Może wstawię recenzję.
     *Tak, mam na nadgarstku Insygnię Śmierci z Harrego Pottera :3 Jestem też Trybutem z siódemki i Runnerką ^^*

2. „Dzika droga" - Cheryl Strayed

„Dzika droga"-Cheryl Strayed
     Jej życie nie było pasmem sukcesów. Wręcz przeciwnie. Najpierw zaczęło się sypać jej małżeństwo, potem nastąpiła seria miłosnych wpadek, a na końcu spadł na nią prawdziwy cios - straciła najbliższą osobę. Zawsze miała w życiu pod górkę, ale tym razem los grubo przesadził. Zła i rozżalona, rozpaczliwie szukała wyjścia z sytuacji, nowej drogi życiowej. jak to zwykle bywa, zdecydował przypadek.
     Impulsem do zmian okazała się podróż życia. Podróż szlakiem wiodącym wzdłuż Ameryki Północnej. Podróż w głąb siebie. Co prawda nie wszystko poszło tak, jak sobie wyobrażała. Miało być rozgwieżdżone niebo i zapach łąki, a nie przeprawa w jednym bucie i tachanie ciężkiego plecaka z piłą. Ale się opłaciło. Bo zgodnie z zasadą: co nas nie zabije, to nas wzmocni - Cheryl wygrała.
     Ruszyła w podróż jako dziewczynka, wróciła jako dojrzałą kobieta. Pewna siebie, silna, gotowa zawalczyć o siebie i o swoje życie. Udowodniła, że DROGĘ warto wybierać sobie samemu.

     W sumie to na tę książkę przyczajałam się już od chyba dwóch miesięcy. Bo w bibliotece ją widziałam. Tak tam sobie stała na półce i za każdym razem, gdy byłam w tym miejscu, zawsze się jej przyglądałam. ZAWSZE. No i teraz jest moja... Na miesiąc. A jaki zaciesz mam, bo w oryginalnej okładce! ;3
     Oglądałam zwiastun filmu w telewizji, i gdy usłyszałam na końcu „Na podstawie bestsellerowej powieści..." powiedziałam sobie: Muszę. Ją. Przeczytać! No i ogólnie to przymierzałam się do niej kilka razy, ale cały czas znajdowałam coś nowego i tak oto trafiła w me ręce dopiero dziś.
     Bardzo zaintrygowało mnie to, że to po prostu pamiętnik autorki! Spisane jej przygody, kawałeczek życia, który mozemy poznać i jej uczucia. Jak kartkowałam tą powieść i przeczytałam kilka wyrwanych z kontekstu zdań stwierdziłam: Ona tak często przeklinam, czy tylko ja tak trafiam? Ale na prawdę bardzo ją polubiłam. I jakoś specjalnie nie poczułam, że jest ode mnie starsza. Ale wszystko wyjdzie w trakcie czytania. To takie pierwsze wrażenia.

      „Nie oceniaj książki po okładce, ale okładkę ocenić możesz!"
     Jak już wspominałam - mega zaciesz mam, bo jest oryginalna ^^

     Prosta, nie ma takiego wrażenia przejedzenia dodatkami i próbowaniem „upiększenia" jej na siłę. Jak dla mnie jest piękna i koniec. W ogóle cała jest piękna. I koniec ♥
     Coś czuję, że to właśnie ona, z całego mojego zbioru, sprawi mi największą frajdę :D

3. „Krąg" - Mats Strandberg & Sara B. Elfgren 
„Krąg"-Mats Strandberg & Sara B. Elfgren

     Na pozór zwyczajne miasteczko Engelfors, w którym dzieją się dziwne rzeczy.
      Sześć dziewczyn właśnie rozpoczęło naukę w lokalnym liceum. Nic ich ze sobą nie łączy, każda z nich jest inna.
     Pewnej nocy, gdy na niebie pojawia się czerwony księżyc, dziewczyny spotykają się w parku. Nie wiedzą, jak ani dlaczego się tam znalazły. Odkrywają, że drzemią w nich tajemnicze moce, a ich życiu zagraża niebezpieczeństwo... Aby przeżyć muszą działać wspólnie, tworząc magiczny krąg. Od tej chwili szkoła staje się dla nich sprawą życia i śmierci...

     Zobaczyłam „Klucz", czyli inną część tej trylogii i sobie pomyślałam: „Ale cegła.... Chcę ją." Maja z To Warto Czytać, ją miała, czyli musi być świetna. No i ta dam! Dostałam dopiero dzisiaj. Ktoś bardzo nie śpieszył się z jej oddaniem. Może było warto?  
     Spodziewałam się raczej takiej samej cegły jak część, którą widziałam w bibliotece, a tu taka niespodzianka - trzy razy cieńsza! Mimo wszystko, nie narzekam, pierwsze wrażenie - bardzo pozytywne. Tak sobie też kartkowałam, ale nie powaliła mnie tak jak „Dzika droga".

      „Nie oceniaj książki po okładce, ale okładkę ocenić możesz!"
     NO PIĘKNA JEST! Takie klimaty „Alicji w Krainie Czarów" Lewisa Carola! Może dlatego,z e te kolory ma takie podobne :D Wygląda jak dla mnie, jak karta do gry.
     Na prawdę piękne wykonanie. W ogóle wydrukowana jest tak, że będzie się przyjemnie czytać, ponieważ litery nie są wielkości ziarnka pisku, a akapity i odstępy....Na prawdę podoba mi się :3

4. „Nacja" - Terrry Pratchett
„Nacja"-Terry Pratchett

     „Nacja" to pełna przewrotnego humory i niesamowitych przygód opowieść z gatunku „co by było, gdyby..." , w której dochodzi do spotkania dwóch cywilizacji, odkrycia tajemnicy sprzed wieków, a świat zmierza w nieco innym kierunku, niż potoczył się nasz.

     TYLE! Więcej Wam nie podam, ponieważ chcę, aby ta książka była wyjątkowa :/
     Głównie to chodzi o inną książkę pana Terrego, tj. „Długa Ziemia", która będzie potem. Czuję duży sentyment do tego autora, ze względu na to, iż bardzo długo szukałam „Długiej Ziemii", a okazało się, że cały czas byłą w mojej bibliotece...A potem autor nagle umarł :(( Tylko ja nie patrzyłam tam, gdzie powinnam, a mamy całą półkę tego autora. Obiecuję, będzie moja!


5. „ Nowa Ziemia" - Julianna Baggott
„Nowa Ziemia"-Julianna Baggott

     Świat po wielkich eksplozjach.
     Szesnastoletnia Pressia mieszka w gruzach
     z innymi zmutowanymi, którzy ocaleli po Wybuchu.
     Partridge wychował się w sterylnej Kopule
     pośród nielicznych Czystych.
     Oboje uciekają.
     Pressia - przed poborem do militarnej organizacji,
     Partridge - przed ojcem tyranem.
     Ich spotkanie zmieni bieg historii Nowej Ziemii...

     I na pewno się potem zakochają. Kto się założy?!
     Moja ulubiona bibliotekarka dzisiaj przytargała CZTERY (ja dwie :3 ) torby pełne książek! A wśród nich były dwie części trylogii „Świat po Wybuchu". No i sobie przygarnęłam jedną, chociaż chciała mi wcisnąć jeszcze drugą. Ona to jest najlepsza! ♥ Kiedyś mi powiedziała tak: No, ale jak już ją przeczytasz, to nie będziesz miała drugiej! A jak sobie weźmiesz obydwie to będziesz miała ją od razu! A jak ci się nie spodoba to po prostu oddasz :3 Hahah, kocham ją  xD
     Raz się żyje! Czytne sobie :3

     „Nie oceniaj książki po okładce, ale okładkę ocenić możesz!"
     Kolejna piękna okładka :__: No co ja na to poradzę! Dobrych grafików mają xD
     Na pewno wysuwa się postać głównej bohaterki. A tło jest po prostu jak marzenie, ale za mało mam słów, by opisać tą okładkę *,*

6. „Zmierzch" - Stephenie Meyer
„Zmierzch"-Stephenie Meyer

     Serio potrzebujecie opisu? Chyba nie ma takiej istoty, która nie słyszałaby o tej historii ;)
     Mam ją po raz drugi,ale obiecuję, teraz ją przeczytam! Życzcie mi powodzenia, bo nie wiem, czy w trakcie czytania nie będę próbowała stać się wampirem ;3













7. „ O melba!" - Grażyna Bąkiewicz
„O, melba!"-Grażyna Bąkiewicz

     „O, melba!" to historia Maliny, której spełniło się stare przekleństwo Chińczyków: żyć jej przychodzi w ciekawych czasach. Naszych czasach. W dodatku mamę ma dziennikarkę, tatę - gdzieś tam, oddzielnie, babcię - z mroczną tajemnicą. I jeszcze szkoły musi zmieniać nieustannie, bo mama nigdzie nie może zagrzać miejsca. Los jednak wcale, jak się okaże, nie jest ślepy: zatrzymuje Malinę u babci, w małym miasteczku na południu Polski. I zaczyna karta po karcie odsłaniać przeszłość - dramatyczne dziś okazuje się jej logicznym dalszym ciągiem.

     Skusiła mnie na nią moja druga ulubiona bibliotekarka. Powiedziała mi, że to bardzo fajna powieść obyczajowa i sama kilka razy ją przeczytała. No, zobaczymy o z tego będzie.




8. „Porywacz Cieni. Twierdza czasu"-Stefan Gemmel
„Porywacz Cieni. Twierdza czasu"-Stefan Gemmel

     Nie dodam opisu, ponieważ zawiera spojlery poprzednich dwóch części. Już od roku się za nią zabieram, a to dlatego, że po prostu nie chcę kończyć tej serii! Była jedną z moich pierwszych :'(
     Cała seria ogólnie opowiada o Porywaczu Cieni, czyli istocie, która ratuje dzieciaki przed śmiercią, lecz zaciąga je w zamian na swój statek, by mu służyły. Kiedyś był człowiekiem - tak jak my, lecz wszystko się zmieniło, gdy tylko nauczył się panować nad cieniami ludzi. A cień jest czymś, co jest z człowiekiem zawsze.
     Więcej nie ujawnię, ale na prawdę gorąco polecam, bo od pierwszego słowa zakochałam się w tej historii. Tylko uwaga! Basrar jest tylko mój!!!! ♥




9. „Sherlock Holmes" - sir Arthur Conan Doyle
„Sherlock Holmes" - sir Arthur Conan Doyle

     Mogę ją z największą przyjemnością nazwać moją pierwszą w życiu cegłą. Ma 1119 stron! Podziwiam pana Doyle`a o_O
Zawiera w sobie hyba wszystko, co napisał na temat pana Sherlocka tj.
  • Studium w szkarłacie * Znak czterech*
  • Przygody Sherlocka Holmesa * Dzienniki Sherlocka Holmesa*
  • Powrót Sherlocka Holmesa * Pies Baskerville`ów * Dolina strachu *
  • Księga przypadków Sherlocka Holmesa * Ostatni ukłon*
     Jestem fanką wielkiego detektywa i już nie mogę się doczekać, gdy zacznę zagłębiać się w jego zagadki...



10. „W lustrze snów"-Catherine Webb
„W lustrze snów"-Catherine Webb

      Każdy sen, który ci się śnił, i każdy sen, który ci się przyśni, mieszka w Królestwie Snów. Każdy koszmar również. Jego ojczyzną jest Królestwo Koszmaru, gdzie rodzą się złe sny i nocne majaki. Królestwo Koszmaru rośnie w się. Jego władca zamierza zapanować nad całym Światem Snów. Mag Laenan Latawiec musi przywrócić równowagę między snami z Królestwa Snów, a koszmarami, które coraz częściej pojawiają się na Ziemi i niosą ludziom groźbę jakiej nie wyjaśnił najstraszliwszy koszmar.

     Ludzie... TO NAPISAŁA DZIEWCZYNA W MOIM WIEKU! ;_; Czuję się tak bardzo zawiedziona, ze nie mogę zrobić tego samego ;/
    Trudno się mówi! :3  Muszę urosnąć tak troszkę, do tego jest potrzebne większe doświadczenie, a takie coś co ja tu wypisuję to nic w porównaniu z innymi książkami, które można znaleźć na półce w bibliotece.

11. „Wyścig śmierci"-Maggie Stiefvater
„Wyścig śmierci"-Maggie Stiefvater


      Każdego roku na wyspie Thisby odbywa się Wyścig Skorpiona. Jeźdźcy na swoich rumakach, pięknych, lecz śmiertelnie niebezpiecznych koniach wodnych muszą zrobić wszystko, aby dotrzeć do mety.
     Stawka jest wysoka - życie albo śmierć.
     On - dziewiętnastoletni Sean Kendrick - zwyciężył w wyścigu już cztery razy. Tej jesieni będzie walczył nie tylko o przeżycie, lecz także o swoją przyszłość i ukochanego rumaka.
     Ona - Kate „Puck" Connolly - jest pierwszą kobietą, która odważyła się wystartować w wyścigu. Musi wygrać, aby ocalić swoją rodzinę i dom.
     Zwycięzca może być tylko jeden.

     Wzięłam, bo ma moja koleżanka. Logiczne, prawda? Zamiast pożyczyć od niej, biorę z biblioteki xD No, ale to jest mój tok myślenia i koniec ;3
     Ogólnie bardzo mnie zainteresowała. Miałam kiedyś „Drżenie", ale po recenzji mojej koleżanki, stwierdziłam,że raczej oddam ją tam, skąd ja zabrałam. No oczywiście, że to biblioteka. Praktycznie nią żyję!

12. „Więzień nieba" - Carlos Ruiz Zafon 
„Więzień nieba" - Carlos Ruiz Zafon

     Jest rok 1957. Interesy rodzinnej księgarni Sempere i Synowie idą tak marnie jak nigdy dotąd. Daniel Sempere, bohater Cienia Wiatru, wiedzie stateczny żywot jako mąż pięknej Bei i ojciec małego Juliana.
     Następny w kolejce do porzucenia stanu kawalerskiego jest przyjaciel Daniela, Fermin Romero de Torres, osobnik tyleż barwny, co zagadkowy: jego dawne losy wciąż pozostają owiane mgłą tajemnicy. Ni stąd, ni zowąd przeszłość Fermina puka do drzwi księgarni pod postacią pewnego odrażającego starucha.
     Daniel od dawna podejrzewał,  że skoro przyjaciel nie chce mu opowiedzieć swojej historii, to musi mieć ważny powód. Ale gdy Fermin wreszcie zdecyduje się wyjawić mroczne fakty, Daniel dowie się rzeczy, o których Barcelona wolałaby zapomnieć. Jednak niepogrzebane upiory przeszłości nie dadzą się tak łatwo wymazać z pamięci. Daniel coraz lepiej rozumie, że będzie musiał się z nimi zmierzyć.
     I choć zakończenie powieści wydaje się ze wszech miar pomyślne, to Ruiz Zafon mówi nam wprost, że prawdziwa historia jeszcze się nie skończyła. Dopiero się zaczęła.

     Przepraszam jeśli znajdziecie jakieś błędy w tym tekście wyżej, bo gdy go pisałam, w ogóle się nie skupiałam i może tam być jakaś głupota xD
     Tak więc dzień przed jej pożyczeniem już wiedziałam, że ją chce :3 Miałam ją sobie kupić, no ale wyszło tak, że jednak była w bibliotece.
     Ogólnie to widziałam ja kilka razy na internecie - recenzje, których nie czytałam i jakaś wyprzedaż na stronie jakiejś księgarni.
     Ale ją mam i to dzięki temu, że przeczytałam, że autor ma piękny styl pisania. Może czegoś się nauczę? ^^


          Jezu, skończyłam! :D Pisałam to wszystko dwa dni!

Czy Wy też macie takie masowe przygarnianie książek z biblioteki? 
Czytaliście którąkolwiek z tych pozycji? Polecacie?
I co najważniejsze....OD KTÓREJ MAM ZACZĄĆ?!


17 komentarzy:

  1. Moja biblioteczka w tym miesiącu na razie wzbogaciła się o 5 książek, ale widziałam jeszcze kilka fajnych w promocji, na które chyba się skuszę ;P
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Planuję przeczytać "Krąg"

    http://czytam-ogladam-recenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie ta książka wydaje się bardzo kusząca, więc zobaczymy co z tego będzie ;)

      Usuń
  3. "Zmierzch" był kiedyś moim życiem... <3
    Zazdroszczę Sherlocka! A Czarownicę widziałam ostatnio na promocji w Auchan za 9,99 ale jej nie kupiłam.. Przegrała z Marą Dyer :c Chyba się jeszcze po nią pofatyguję...

    Zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie tanio za tę „Czarownicę"!
      Ta okładka no XD E tam, zobaczymy czy nam się spodoba :)

      Usuń
  4. Z tego wszystkiego czytałam Krąg i Zmierzch. Obie książki bardzo mi się podobały ;) A! Jeszcze czytałam "O melba", ale to było takie średnie. Pierwsza część najlepsza :)
    Pozdrawiam
    http://czytelniczemysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie taka zacofana jestem,z ę Zmierzchu jeszcze na półce nie miałam :D

      Usuń
  5. Czytałam "Krąg", "Więzień nieba" i "Zmierzch" - dwie pierwsze jak dla mnie są genialne <3 A "Zmierzch" mi się średnio podobał. Resztę książek mam w planach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak zareaguję na "Zmierzch", ale oglądałam wszystkie filmy! :3

      Usuń
  6. Czytałam "Wyścig śmierci", całkiem oryginalny pomysł :) Książka też niczego sobie, ale fajerwerków nie było ;) I czytałam jeszcze "Zmierzch"- kiedyś uwielbiałam. Kiedy po raz bodajże trzeci ponownie go przeczytałam.... znielubiłam :P Może po prostu jestem już za stara i tak mnie to wszystko nie pociąga ;)
    Sama chętnie przygarniałabym masowo książki z biblioteki, ale jest ona dosyć daleko i nie chcę brać sobie na plecy kilku kilogramów literatury na raz :D Dlatego rozbijam sobie "dostawy" na dwie, trzy książki jednorazowo :)
    Pozdrawiam!

    NiczymSzeherezada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah, to wyobraź sobie mnie!
      Torba na ramię przykrywa w środku około sześciu książek, do tego siatka mieszcząca w sobie minimum osiem (dosyć grubych) i tak iść na przystanek, a potem do autobusu. Ludzie się na mnie patrzyli jak na Annę Grodzką przebraną za tęczowego jednorożca XDDD

      Usuń
  7. Jak wiele książek!
    "Krąg" prześladował mnie już od dłuższego czasu, ostatnio go zakupiłam. Jestem bardzo ciekawa tej książki :)

    zaczytanekoty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. "Krąg" czytałam kilka miesięcy temu i podobała mi się ta książka a z tego Book Houl'a jestem ciekawa "Wyścigu śmierci" ;)
    gabxreadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie czytam „Krąg", ale jakoś mnie nie powala :/ Może dlatego, że jeszcze akcja się jeszcze nie zaczęła XD

      Usuń
  9. Zafona mogę polecić, na Zmierzch szkoda czasu. O melba - fajne czytadło na wakacje.
    Zostawiłabym na przyszły rok :)
    http://jejwysokoscksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Witaj.
Zapewne znalezłeś/łaś się tutaj dzięki mnie, Księgarzowi Cmentarnemu, który wszelkimi sposobami stara się, by jego Cmentarz Zapomnianych Książek nigdy nie stał się zepchnięty na margines.
Od razu mówię, że jako Księgarz Cmentarny mam za zadanie chronić to miejsce. Nie toleruję komentarzy, które widocznie są reklamą własnego bloga. Mimo uszu puszczam komentarze, które nie imają się czasem do treści, ponieważ rozumiem, że nie każdy ma ochotę czytać wszystkiego, co ludzie piszą, a chcą stać się bardziej rozpoznawalni. Jednakże proszę o szacunek i z góry założenie sobie, że Księgarz Cmentarny jest też człowiekiem, który obrywa każdym słowem.
Ślę pozdrowienia.
Wróć ponownie, by mój Cmentarz nigdy tak na prawdę nie został zapomniany.
Księgarz Cmentarny.