niedziela, 8 marca 2015

„Legenda o Białym Wilku"

Opowiem ci historię.
Nie krótką, nie głupią, lecz ciekawą i prawdziwą.
Kiedyś istniała legenda.
Przed wiekami w pamięci utkwiona, dzisiaj już zapomniana.
O wilku jak śnieg białym.
Kłami jak miecze ostrymi.
Wilczyca potężna, księżniczką kiedyś była.
O pokój walczyła, za wolnością tęskniła.
Wśród drzew, w koronie i sukni białej wyżalała się śpiewem.
Pieśń niósł wiatr, hen daleko.
Nie zważał na nią nikt.
Wojna wokół, a ona w uwięzi, by być bezpieczną.
Las był jej domem, ucieczką od bólu.
Dnia pewnego wyruszyła i ślad po niej zaginął.
Długo ułdą było, że wróci kiedyś.
Marzyła o pokoju, była rebeliantką, czego ojciec znieść nie mógł.
W tę noc, wygrała żądza wolności.
Szła bezkresną bielą wśród drzew i świateł nocy.
Spojrzawszy w księżyc zdążyła wypowiedzieć życzenie... które się spełniło.
Noc zmieniła ją w Białego Wilka.
Wilki od wieków były stworzeniami, którym przypisywano wiele niezwykłych cech.
Dumne, mądre, sprytne...wolne.
Siedząc tak i piszą kolejną z wielu historii, które kiedyś stały się na prawdę, uświadamiam sobie jak wiele rzeczy ludzie pominęli w swojej historii.
Do naszej rebeliantki wracając...
Zrzuciła z głowy dumnej koronę diamentową i w Białego Wilka się wcieliła.
Spotkać ją może każdy.
W zimowym lesie ludziom się pokazuje, by tlić w innych ogień do walki o to, co chcieliby przeżyć.

2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Hahaha, wszystko możliwe ;) Jak dla mnie to w sumie miało przekaz...nawet nie jestem pewna do końca jaki. Głównym pomysłem było to, że zbuntowała się i zmieniła w wilka. Nic typu wilkołak;bo to nic od urodzenia. Po prostu zmieniła się w to zwierzę pod wpływem marzenia, nie genów czy krwi.
      Mimo wszystko, tłumacz ten wiersz jak chcesz :*

      Usuń

Witaj.
Zapewne znalezłeś/łaś się tutaj dzięki mnie, Księgarzowi Cmentarnemu, który wszelkimi sposobami stara się, by jego Cmentarz Zapomnianych Książek nigdy nie stał się zepchnięty na margines.
Od razu mówię, że jako Księgarz Cmentarny mam za zadanie chronić to miejsce. Nie toleruję komentarzy, które widocznie są reklamą własnego bloga. Mimo uszu puszczam komentarze, które nie imają się czasem do treści, ponieważ rozumiem, że nie każdy ma ochotę czytać wszystkiego, co ludzie piszą, a chcą stać się bardziej rozpoznawalni. Jednakże proszę o szacunek i z góry założenie sobie, że Księgarz Cmentarny jest też człowiekiem, który obrywa każdym słowem.
Ślę pozdrowienia.
Wróć ponownie, by mój Cmentarz nigdy tak na prawdę nie został zapomniany.
Księgarz Cmentarny.