poniedziałek, 12 października 2015

Krach - Andrew Gross



          Telewizja w ostatnich dniach podaje tylko jedną wiadomość: brutalne morderstwo rodziny Glassmanów. Głowa rodziny, czyli pan Glassman był znanym finansistą. Mimo iż w okolicy faktycznie zdarzały się napady rabunkowe to jednak nie z takim skutkiem. Coś musiało pójść nie tak, a może jednak nie? Kilka dni później ginie kolejny wpływowy finansista, ponoć przez próbę samobójczą. Śledztwem zajmuje się były policjant Ty Hauck, który znał panią Glassman. Czy jednak uda mu się poznać prawdę? 
          Krach to książka typowo dla dorosłych. Nie mówię jednak o podobieństwu do Pięćdziesięciu twarzy Greya, lecz do typowego świata Amerykanów. Banki, tysiące a nawet miliony dolarów oraz wielkie korporacje utrudniające życie swoim przeciwnikom. Co jednak sądzi na ten temat dziecko fantastyki? No właśnie...
Nie można tego za sobą zostawić, dudniło mu w głowie. Tego, co człowiek w sobie nosi, nie można za sobą zostawić. Niezależnie z jakiego zakrętu wychodzi się na prostą.  
           Mimo usilnych starań Krach niesamowicie mnie nudził. Nie ważne było czy głównego bohatera zaatakował nożownik czy znajdował on fakty znaczace dla tej sprawy. Bohaterowie zlewali się w jedną wielką szarą plamę przez co ledwo udawało mi się skupić. Muszę wyznać, że w niektórych momentach przewracałam kartki, by tylko ominąć moment, który mnie nużyły. 
          Świat jaki przedstawia nam Krach jak wspomniałam to banki i miliady, za co można by było kupić więcej książek dla mnie...Ale koniec marzeń. Autor niejednokrotnie bombarduje nas infomacjami dostyczącymi właśnie tych korporacji. Nie wiem czy są to rzeczywiste inwestycje a może po prostu wytwór wyobraźni jednak mnie to nie interesowało. 
Byli zbyt pewni siebie, zbyt aroganccy (...) Nie zauażyli nadjeżdżającego pociągu. Co za ironia, że prowadziła go ich największa gwiazda.
          Ty jako głowny charakter nie był najgorszy ale też nie najlepszy. Jakoś nie pałałam do niego szczególną symapią przez irytujące pierwsze rozdziały. Po konkretnie trzecim miałam ochotę dosłownie oddać tę książkę przypadkowej osobie na ulicy.  
          Bohatetowie według mnie byli nudni. Nie otrzymywałam efektu WOW po każdym rozdziale (choć może spowodowane jest to nadwyżką wrażeń po Ogniu i wodzie Victorii Scott...), ponieważ zrobili coś fajnego. Było ich w dodatku wielu, a skoro niezbyt mnie interesowali to wyobraźcie sobie moją osóbkę podczas rozmowy dwóch obych mi osób w książce. Czułam się jak samotne drzewko na pustyni, co zdarza mi się nie często. 
Niechciani robią niewybrażalne rzeczy dla niewdzięcznych.
          Styl autora nie był najgorszy. Opisy czasem przydługawe jednak nie dawały poczucia niekończących się stron. Czyli to wina bohaterów? Nie wiem. Znacie mnie - ja to zawsze bujam w obłokach i wszędzie mnie dużo. Jednak w tej książce wcale mnie nie było. Wychodzi na to, że jestem jeszcze zbyt niedojrzała na takie powieści...

Tytuł: Krach
Tytuł oryginału: Reckless
Autor: Andrew Gross
Tłumaczenie: Katarzyna Ciążyńska
Wydawnictwo: Harper Collins 
Liczba stron: 447
Ocena: 5/10
Za książkę dziękuję wydawnitwu Harper Collins

Snapchat: Drakonka


20 komentarzy:

  1. Nie sięgam po takie książki, bo z góry przeczuwam, iż nie przypadną mi do gustu. Teraz wiem na pewno, że lepiej nie sięgać po Krach. No przynajmniej w tym wieku :p
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie mam zamiaru sięgać po tę książkę. Nie moje klimaty = po prostu :(
    Bloga obserwuję i czekam na nowe recenzje <3
    Pozdrawiam serdecznie
    In Bookland

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno po nią nie sięgnę (Nie jest mnie warta, hahahha). Czuję, że strasznie bym się nudziła przy niej, a mam mnóstwo innych lepszych książek na liście :D
    Pozdrawiam! ❤

    OdpowiedzUsuń
  4. A mi pewnie by się spodobała :D Może nie teraz, ale w bliżej nieokreślonej przyszłości na pewno po nią sięgnę!
    Pozdrawiam, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  5. Raczej nie przeczytam tej książki.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. No.to chyba jest kryminał ;) Chyba nie najlepiej napisany jednak jest :) A ty mnie straszne zniechęciłaś do tej książki, więc z pewnością po nią nie siegne.
    http://czytelniczemysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. To chyba nie jest książka dla mnie. Czuję, że mogłabym się przy niej nudzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że ta książka nie pojawi się na liście pozycji do przeczytania. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A zastanawiałam się nad tą książką, ale teraz widzę, że dobrze zrobiłam zostawiając ją.

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie są to moje klimaty, chociaż książka może okazać się ciekawa, myślę, że do niej zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam :/ Ale przeczytam :) Ja tam uwiewlbiam wszytsko co z morderstwami (oprócz horrorów) :*
    Pozdrawiam Black Hole

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurcze, trochę ostudziłaś mój zapał... Może i tak spróbuję. Najwyżej będę pluła sobie w brodę później ;)

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
  13. Hm... chyba trochę nie dla mnie ;p

    Pozdrawiam
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Niee raczej po nią nie sięgnę. To nie mój klimat😊
    Zapiskizgredka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzieci fantastyki, łączmy się :P.
    Doskonale cię rozumiem. Choć zachwyciła mnie Gra o Tron, to jednak książek sensacyjnych czy thrillerowych albo współczesnych kryminałów na razie się nie przekonam.
    Wolę wciąż siedzieć w Śródziemiu z elfami i hobbitami ;).
    City of Dreaming Books

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam juz o tej książce nie raz, całkowicie nie mój klimat, wiec sobie odpuszczę ;) zapraszam na book tour. Szczegóły u mnie
    http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2015/10/podrozniczka-nie-powiesz-nikomu.html?m=0

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej, nominowałam Cię do tagu! Więcej szczegółów: http://secretsofbooks.blogspot.com/2015/10/be-room-cliff-book-tag.html :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba nie moje klimaty, ale Twoje zdjęcie bardzo mi się podoba. Myślę, że dobrze oddaje mroczny nastrój książki. :-)

    OdpowiedzUsuń

Witaj.
Zapewne znalezłeś/łaś się tutaj dzięki mnie, Księgarzowi Cmentarnemu, który wszelkimi sposobami stara się, by jego Cmentarz Zapomnianych Książek nigdy nie stał się zepchnięty na margines.
Od razu mówię, że jako Księgarz Cmentarny mam za zadanie chronić to miejsce. Nie toleruję komentarzy, które widocznie są reklamą własnego bloga. Mimo uszu puszczam komentarze, które nie imają się czasem do treści, ponieważ rozumiem, że nie każdy ma ochotę czytać wszystkiego, co ludzie piszą, a chcą stać się bardziej rozpoznawalni. Jednakże proszę o szacunek i z góry założenie sobie, że Księgarz Cmentarny jest też człowiekiem, który obrywa każdym słowem.
Ślę pozdrowienia.
Wróć ponownie, by mój Cmentarz nigdy tak na prawdę nie został zapomniany.
Księgarz Cmentarny.